MySpace, OurSpace


Nieograniczoność naszych umysłów sprawia, że o pewnych sprawach musimy myśleć przyziemnie. Istnieje więc miejsce, gdzie nasze marzenia mają szansę się urzeczywistnić
– nasze biuro.

Cztery ściany, okna, drzwi, kilka biurek, krzeseł, komputery i miejsce do wypoczynku. Ot tyle, żeby móc realizować kreatywne pomysły, dzielić się koncepcjami i wspólnie pracować nad projektami naszych klientów.

Minimalistyczny wystrój wnętrza i otwarta przestrzeń. Nie chcemy oddzielać się boksami, ściankami działowymi, czy chować głowy za monitorami komputerów. Żyjemy w symbiozie, co ma same pozytywne strony.

Na oku mamy wszystkich naszych kolegów. Jednak nie po to, by sprawdzić, czy pracują, ale pozytywnie ładować się energią i zapałem, który wkładają w codzienne obowiązki, będące jednocześnie przyjemnością.

Stawiamy na komfort pracy, dlatego niekoniecznie spotkasz wszystkich o godzinie 9 rano przy burkach. Dzięki twórczej atmosferze, do głowy przychodzą coraz lepsze pomysły, które przekuwamy w sukces klientów. Wiemy, że firma to tworzący ją ludzie. Nie znajdziesz u nas szefów, dyrektorów, czy przełożonych. Traktujemy się niczym jedna, wielka rodzina.

W biurze pracuje zaledwie garstka współpracowników IGK. Pozostali pracują tam, gdzie aktualnie się znajdują. Stawiamy na komfort pracy, nie zapominając przy tym o terminach i zobowiązaniach, które w agencji interaktywnej powinny i są świętością.

Biuro jest naszym drugim domem, dlatego otaczamy się przedmiotami przywołującymi pozytywne wspomnienia, interesujące wydarzenia z naszego życia. W wyjątkowy sposób dbamy o własny rozwój, dzięki czemu świadczymy usługi na najwyższym poziomie.

Nie zabiliśmy jednak w sobie entuzjazmu i chęci zmieniania świata. W połączeniu z wiedzą, doświadczeniem i możliwościami, jakie się przed nami każdego dnia otwierają, owe wartości tworzą mieszankę wybuchową. Pozytywnie rzecz ujmując. ;-)

Nierzadko doprowadzamy nasze biuro do stanu przedzawałowego, zwłaszcza wtedy, gdy projekt, nad którym spędziliśmy sporo czasu, musi zostać urealniony. Zawsze jednak uspokaja nas zielony kolor, którym nie przypadkiem się otaczamy.

Komentarze

  1. Przyjaźnie, świeżo – myślę, że miło by się pracowało :)
    Ale okrągła podkładka pod mychę musiałaby wylecieć :P

  2. Kogo widzę, kogo goszczę :)

    Taki był też zamiar – świeżo, energetyzująco, przyjaźnie… i udało nam się to zrealizować – każdy zadowolony. Jeżeli chodzi o podkładkę pod myszkę – Janku, dla Ciebie byłby ooogroomny tablet, jeżeli tylko Ci to odpowiada ;)

    PZDR.

Dodaj komentarz